„Dumna Niemka” by Machines Clinic

Przydarzyła się jako prezent… od ojca. Wyglądała co najmniej dziwnie – jak większość pacjentów trafiających do naszej kliniki. Cała poskładana z przypadków, przeszczepów z innych niedobitków, w fantazyjnym zestawie barw. Ot, garażowa ekspresja frustracji…

Zasadniczym argumentem przesądzającym o dalszych losach motocykla był fakt, że zachowała oryginalny charakter w około osiemdziesięciu procentach. Co równie istotne stan blacharki oraz zespołu napędowego także był w pełni zadowalający.

Musiała swoje odczekać – również jak większość pacjentów naszej kliniki. To nie było nic osobistego, po prostu wie to każdy, kto próbował odrestaurować IFA względnie MZ BK 350 – walka o oryginalne części do tego motocykla to niezły poligon, zwłaszcza finansowy. 

Materiał do renowacji gromadziliśmy blisko cztery lata. Długo? Spróbujcie odbudować BK-ę to zmienicie zdanie. Podzespoły i części dobieraliśmy rzetelnie, selektywnie traktując sam materiał jak i dostawców. Udało się, MZ BK 350 doczekała się zmartwychwstania.

Zakres prac pozwalających doprowadzić motocykl do stanu prezentowanego na zdjęciach musieliśmy podzielić na etapy. Pierwsza tura to standardowy demontaż pojazdu na tzw, czynniki pierwsze. Każdy detal wymagał precyzyjnych oględzin pozwalających oszacować ich stan rzeczywisty, a w konsekwencji zaordynować najbardziej odpowiedni zakres prac rekonstrukcyjnych. Jest to metoda żmudna i czasochłonna, ale jako jedyna pozwala zachować w procesie odbudowy możliwie najwięcej oryginalnych części. Kolejny etap to usuwanie ognisk korozji i starych powłok lakierniczych. Oczyszczone elementy pozwalają z kolei na określenie stanu gwintów, bieżni łożysk kulkowych, spawów oraz istotnych elementów konstrukcyjnych. Brzmi zgrabnie, ale w praktyce to czas zwątpień, wiązanek i… ostrej terapii browarem. Tak, tak resetować w tej branży trzeba się regularnie.

Następnie umyte i oczyszczone elementy segregujemy na: części nie wymagające naprawy, podzespoły nadające się do odbudowy i takie, które bezwzględnie należy wymienić.

Od początku działalności Machines Clinic staramy się wszystkie możliwe fragmenty motocykla

naprawić i zachować w oryginale, ewentualnie własnoręcznie odbudować.  Na opcję przeszczepu z innego dawcy (wyłącznie tej samej marki!) decydujemy się w ostateczności.

Wszystkie podzespoły zostały starannie wypiaskowane i pokryte podkładem, zakonserwowane i odłożone na półkę. Ta sama kolejność obowiązywała przy rozbiórce silnika. Demontaż,selekcja, uzupełnienie brakujących części, wreszcie polerowanie aluminium. Finał identyczny – gotowy do montażu silnik wylądował na regale i cierpliwie czekał na swój czas.

Najwięcej kłopotu przysporzyły nam lagi przedniego zawieszenia – to newralgiczny punkt tego modelu. Wykonane z porządnego materiału, mimo wszystko podatne są na uszkodzenia, zwłaszcza w efekcie uderzenia. Wyprostowanie przodu w MZ BK 350 to praca, na której poległo wielu restauratorów zabytkowych motocykli. Najczęściej  korzysta się z metody prostowania na prasach połączonego z przeciąganiem kuli. Jest to zabieg skomplikowany, ponadto wymagający specjalistycznego sprzętu i niestety, często kończący się fiaskiem. W naszym przypadku sprawdziła się stara, dobra zasad: „męska siła razy długość ramienia”, brutalna, ale zazwyczaj skuteczna metoda.

Niezłą łamigłówką okazała się też instalacja elektryczna, a konkretnie prądnica i regulator napięcia. Generator prądów udało się okiełznać metodą prób i błędów, podobnie dostroić współpracę reszty urządzeń elektrycznych i skorygować błędy w instalacji. Jedynym grzechem wobec oryginału było zastąpienie tradycyjnego regulatora napięcia współczesną elektroniką. Zdecydowaliśmy się na taki krok, ponieważ zależało nam bardzo na bezawaryjnym funkcjonowaniu motocykla.

Tak naprawdę żmudny proces odbudowy podporządkowany rygorom oryginału rozpoczyna się w momencie, kiedy mamy przygotowane wszystkie elementy konstrukcyjne, a zdiagnozowane uszkodzenia i awarie zostały usunięte.

Mnóstwo czasu zabiera zlustrowanie dostępnej literatury fachowej, rycin technicznych i przeróżnych schematów. Trzeba precyzyjnie ustalić numer lakieru aby dobrać właściwy dla danego rocznika odcień barwy. Zaprojektować, a następnie wykonać szparunki pokrywające się kształtem i kolorem ze wzorem oryginału. Sporo kłopotów dostarczają również zabiegi związane z dopasowaniem ogumienia najbardziej odpowiadającego rozmiarem i typem bieżnika oponom z epoki danego pojazdu. Wykorzystanie oryginałów – nawet jeżeli zachowałyby się we względnym stanie – jest niewskazane ze względów bezpieczeństwa jeżeli motocykl ma być normalnie eksploatowany.

Trudno w kilku słowach oddać realia odbudowy zabytkowego pojazdu. Jest to proces długotrwały, pełen niespodzianek i trudności, których presję są w stanie  pokonać wyłącznie prawdziwi pasjonaci. Decydując się na rekonstrukcję musimy zdawać sobie sprawę, że odbudowany motocykl

musi zostać odtworzony do wersji w jakiej opuścił fabrykę. W tym celu należy jak najlepiej poznać historię danej marki. Poznać wszelkie nowelizacje stylistyczne i konstrukcyjne wprowadzane w okresie produkcji. Każda interpretacja dotycząca ostatecznej formy pojazdu, zmiana lub odstępstwo od pierwotnego wzorca bezpowrotnie niszczą cały projekt.

Spartańska dyscyplina i żelazna konsekwencja to najważniejsze zasady obowiązujące w tej branży.

Historia modelu

Opisywany model jest niewątpliwie jednym z najciekawszych motocykli sprzedawanych pod logo IFA/MZ. Produkowany w latach 1952-1958 cieszył się dużą popularnością ze względu na niezłe osiągi i sporo sprawdzonych rozwiązań konstrukcyjnych. W efekcie powojennej zawieruchy w całej Europie odczuwało się wyraźny brak taniego środka transportu. Osobliwy czas powodował również dość liberalne podejście do prawa własności intelektualnej, stąd w motocyklach znajdziemy kilka rozwiązań „adoptowanych” ze starych, niemieckich klasyków. Obok zawieszenia na suwaku oraz transmisji napędu wałem kardana charakterystycznym elementem jest konstrukcja silnika w systemie boxer.  Ze względów oszczędnościowych zdecydowano się na zastosowanie tańszej wersji silnika dwusuwowego.

W roku 1953 w efekcie politycznej decyzji władz ówczesnego DDR zakłady działające pod szyldem DKW zmieniają nazwę na  VEB Motorrad Zschopau – popularna MZ.

W roku 1956 na rynku po raz pierwszy pojawia się model MZ BK 350.  Różnice pomiędzy IFA, a MZ ograniczają się do zmiany logotypu montowanego na zbiorniku paliwa oraz kształtu wydechów. W dalszym ciągu jest to motocykl prosty w budowie i eksploatacji, o nieskomplikowanej i funkcjonalnej konstrukcji.

Pomimo licznych zalet oraz wprowadzanych oszczędności w roku 1958 odstąpiono od wytwarzania motocykli ze względu na wysokie koszty związane z produkcją.

Na początku lat sześćdziesiątych dokumentacja techniczna motocykla trafia do koncernu BMW. Po licznych nowelizacjach zostaje wykonany prototyp, niestety nie trafia ponownie do produkcji seryjnej.

Dane techniczne

 

Motocykl IFA BK 350 MZ BK 350

  • Silnik 2-suwowy, 2-cylindrowy, w układzie boxer, chłodzony powietrzem
  • Pojemność skokowa 343,4 ccm (2 x 171,7 ccm) 
  • Moc maksymalna 11 kW (15 KM) przy 5000 obr/min 12,5 kW (17 KM) przy 5000 obr/min 
  • Maksymalny moment obrotowy 26,4 Nm przy 3000 obr / min 
  • Stopień sprężania 6,5:1 7:1 
  • Gaźnik BVF NB 22-7 BVF NB 22-1 
  • Mieszanka paliwowa 1:25 
  • Instalacja elektryczna 6V 
  • Liczba biegów 4 
  • Przełożenia skrzyni biegów 1 bieg – 4.4
    2 bieg – 2.5
    3 bieg – 1.89
    4 bieg – 1.54 
  • Długość 2150 mm
  • Szerokość 760 mm 
  • Wysokość 1000 mm 
  • Rozstaw osi 1400 mm 
  • Promień skrętu 4400 mm 
  • Prześwit 140 mm 
  • Opony 3,25 – 19 
  • Zbiornik paliwa 18l z czego 2l to rezerwa 
  • Zużycie paliwa:
    Przy 50 km/h   – 2,9 l/100 km
    Przy 80 km/h   – 3,85 l/100 km
    Przy 100 km/h – 5 l/100 km
    Przy 115 km/h – 6 l/100 km 
  • Prędkość maksymalna 115 km/h 120 km/h 
  • Masa pojazdu gotowego do jazdy – 154 kg  
  • Dopuszczalna masa całkowita 330 kg

Udostępnij